Jednopunktowa porażka z Obrą Kościan

Nasz zespół, optymistycznie nastawiony po niedzielnym zwycięstwie z Górnikiem Wałbrzych udał się do Kościana, gdzie zmierzył się z odwiecznym rywalem – miejscową Obrą. Oprócz zawodników na to spotkanie udała się także bardzo liczna grupa kibiców.

Mecz rozpoczął się od odgwizdania dwóch przewinień w pierwszej minucie naszym zawodnikom, co skutkowało stratą trzech punktów. Celny rzut Marcina Chodkiewicza nie pozwolił na osiągnięcie wysokiej przewagi. Niestety dwa bloki na Łukaszu Kwiatkowskim oraz jego niecelne dwa rzuty wytrąciły przyjezdnych z rytmu. Hubert Ratajczak wykorzystał to oddając dwa celne rzuty za dwa punkty. W trzeciej minucie nasz środkowy oddał celny rzut za dwa punkty po którym można było spodziewać się przełamania. Niestety w kolejnej minucie Łukasz oddał dwa niecelne rzuty i „zaliczył” faul. Na szczęście wieloletnie doświadczenie pozwoliło na szybką rechabilitację : wymuszenie przewinienia oraz dwa celne rzuty wolne. Na dwa celne rzuty Pawła Ciążkowskiego i dwa oczkach Emila Rau odpowiedział Marcin Chodkiewicz za trzy oraz Łukasz Kwiatkowski za dwa. Na cztery minuty przed końcem pierwszej odsłony trener Obry – Witold Ratajczak poprosił o przerwę na żądanie po której  jego team odskoczył na sześć punktów. W dalszej części gry większość punktów została zdobyta z rzutów wolnych po odgwizdaniu przez sędziów w tej odsłonie 16 fauli. Skuteczność zza linii rzutów wolnych wynosiła 8/10 w obu drużynach. Przed drugą kwartą na tablicy widniał wynik 25:24.

Pierwsze 3:30 minuty drugiej ćwiartki to pięć niecelnych rzutów zawodników Sokoła i cześć punktów gospodarzy. Przerwa na żądanie uspokoiła grę i pozwoliła na odrobienie strat 36:34. Niestety do końca kwarty przeciwnik powoli, ale za to systematycznie zwiększał przewagę i na przerwę zeszliśmy z wynikiem 48:39.

Po przerwie celna „trójka” Pawła Ciążkowskiego pozwoliła naszemu przeciwnikowi osiągnąć dwunastopunktową przewagę (51:39). Wydawało się, że szanse na osiągnięcie zwycięstwa odpłynęły. Na szczęście ciężar gry przejął na siebie nasz nowy rozgrywający – Paweł Kopciński, który przy wsparciu całego zespołu zdobył w tej kwarcie szesnaście punktów i wyprowadził naszą drużynę na jednopunktowe prowadzenie (66:67). Całą tę kwartę rozegraliśmy pierwszą piątką, Był to pokaz gry, którą można by było oglądać z radością w każdym meczu.

Ostatnią odsłonę rozpoczęliśmy celnym rzutem Marcina Chodkiewicza za dwa punkty. Niestety przez kolejne siedem minut zdobyliśmy tylko cztery punkty, tracąc przy tym siedem i na 2:53 przed końcem widniał na tablicy wynik 75:71. Do końca spotkania walka rozgrywała się o każdą piłkę na całym parkiecie. Skutkowało to dużą ilością rzutów wolnych dla obu zespołów. Boisko za pięć przewinień musieli opuścić: Paweł Kopciński i Adam Adamski oraz Waldemar Kabat i Stanisław Kiszka. Niestety mimo zdobycia 83 punktów kończymy to spotkanie jednopunktową porażką.

Podsumowując mecz ten był w paru aspektach rekordowy :

– zdobycie 28 punktów w jednej kwarcie;

– popełnienie przez obie drużyny 57 fauli

– zdobycie przez dwóch zawodników naszej drużyny ponad 20 punktów (Kopciński 24, Chodkiewicz M. 24)

–  dwóch zawodników odnotowało 100% skuteczności z linii rzutów wolnych (Kwiatkowski 8/8, Kopciński 6/6)

– oddanie 71 rzutów w czasie spotkania.

– Zdobycie 83 punktów przy 36% skuteczności

– mimo zdobycia 83 punktów odniesienie porażki

– spędzenie na parkiecie każdego z zawodników pierwszej piątku ponad 30 minut

– najwyższa frekwencja naszych kibiców w meczu wyjazdowym

 

 

Obra Kościan – Sokół Międzychód

84:83

(25:24, 23:15, 18:28, 18:16)

Zdobycze dla Sokoła:

Kopciński 24 punkty, 4 asysty, 100% z linii rzutów wolnych (6/6);

Chodkiewicz M. 24 punkty, 7 fauli wymuszonych;

Kwiatkowski 14 punktów, 11 zbiórek, 8 fauli wymuszonych, 100% z linii rzutów wolnych (8/8);

Kalinowski 10 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty;

Adamski 4 punkty;

Nowak 3 punkty;

Wejman 2 punkty;

Smarzy 2 punkty;