udany rewanż! Pokonujemy Maximusa 76:55

W ramach 21. Kolejki w hali przy ulicy Dworcowej 22 gościliśmy zespół Polkąty Maximus Kąty Wrocławskie. Po bardzo słaby spotkaniu z zespołem Stali Ostrów podopieczni Marcina Chodkiewicza postanowili odzyskać twarz i pokazać wolę walki.

Mecz rozpoczął się od pojedynku dwóch odwiecznych rywali – Łukasza Kwiatkowskiego i Wojciecha Supruna (#20). Niestety polegało to na wzajemnym faulowaniu i już po 1:15 środkowy Maximusa opuścił boisko z dwoma faulami. Gospodarze szybko wykorzystali przewagę pod koszem i po czterech minutach gry po rzutach Marcina Chodkiewicza, Jakuba Nowaka oraz Pawła Kopcińskiego osiągnęli siedmiopunktowe prowadzenie (11:4). Na celną trójkę Łukasza Malinowskiego tym samym odpowiedział Jakub Nowak zdobywając swój siódmy punkt w tym spotkaniu. Trener gości – Adam Oleman zaczął mocno rotować składem, co niestety bardzo zmyliło naszych zawodników. Nie potrafiliśmy postawić skutecznej obrony, ani zablokować rzutów z dystansu. W ciągu minuty straciliśmy osiem punktów i prowadzenie w tym meczu. Było to najgorsze pięć minut w wykonaniu zawodników Sokoła – straciliśmy szesnaście punktów zdobywając przy tym tylko pięć. Kwarta zakończyła się wynikiem 19:23.

Drugą kwartę rozpoczęliśmy od celnego rzutu Macieja Wejmana. Przez kolejne dwie minuty to pokaz nieskuteczności rzutowej po obu stronach. Złą passę przerwał Jarosław Kalinowski dwoma celnymi rzutami za dwa punkty, do których kolejne dwa oczka dołożył Łukasz Kwiatkowski. Pozwoliło to Sokołowi na osiągnięcie czteropunktowego prowadzenia. Po przerwie na żądanie gości walka wyrównała się i do końca kwarty szala zwycięstwa przechylała się na jedną i drugą stronę. Na przerwę schodzimy z jednopunktowym prowadzeniem (37:36).

Bardzo dobrze przerwę wykorzystał trener Sokoła i po powrocie zespołu na parkiet obraz gry uległ zmianie. Nasi zawodnicy walczyli o każdą piłkę na całym parkiecie, utrudniając przeciwnikowi skonstruowanie akcji. Drogę do naszego kosza skutecznie blokowali Łukasz Kwiatkowski Marcin Chodkiewicz oraz Adam Adamski. Zaowocowało to obniżeniem skuteczności przeciwnika do 11% i wygraniem tej odsłony 17:10 (54:46). Nie licząc punktów zdobytych z rzutów osobistych przeciwnik w tej kwarcie tylko dwa razy trafił do naszego kosza.

Na początku ostatniej ćwiartki jeszcze Wojciech Suprun dwoma celnymi rzutami za dwa oczka próbował zmienić oblicze tego spotkania. Było to jednak wszystko na co było stać gości w tym dniu. Przez resztę spotkania na boisku niepodzielnie panowali zawodnicy Sokoła osiągając druzgocącą przewagę na całym parkiecie. Skutkiem tego było wygranie tej części 22:9, skuteczność za dwa punkty 40%-26%, a skuteczność za trzy punkty 43%-0%, zbiórki 15-8. Spotkanie kończymy wysokim zwycięstwem 76:55 co w ogólnym rozrachunku pozwoliło uzyskać ponownie dodatni stosunek punktowy w tabeli!

Po niezbyt udanej pierwszej połowie i pełnej rehabilitacji w drugiej gratulacje należą się całemu zespołowi, a w szczególności Marcinowi Chodkiewiczowi, który jako zawodnik zdobył 25 punktów, 15 zbiórek i jako trener w drugiej połowie skutecznie podporządkował taktykę do sytuacji panującej na boisku. Na spore wyróżnienie zasługują również Jakub Nowak i Jarosław Kalinowski, którzy z 60% skutecznością zdobyli 31 punktów, zaliczając do tego po sześć zbiórek każdy. Zawodnicy Ci w ostatnim czasie znacznie podnieśli swoją skuteczność rzutową, co napawa optymizmem przez kolejnymi spotkaniami.

Sokół Międzychód – Maximus Kąty Wrocławskie

76:55

(19:23, 18:13, 17:10, 22:9)

Zdobycze dla Sokoła:

Marcin Chodkiewicz – 25 punktów, 15 zbiórek, 90% skuteczności za 1 (10/11), 8

wymuszonych fauli;

Jakub Nowak – 16 punktów, 6 zbiórek;

Jarosław Kalinowski – 15 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty;

Maciej Wejman – 6 punktów;

Paweł Kopciński – 6 punktów, 7 asyst;

Łukasz Kwiatkowski 6 punktów, 11 zbiórek;

Mikołaj Smarzy – 2 punkty, 5 zbiórek.