Słaba skuteczność przyczyną porażki Sokoła. Przegrywamy z Gimbasketem Wrocław

W dniu 4.02.2017 w ramach 22. Kolejki 2LM udaliśmy się do Wrocławia, gdzie zmierzyliśmy się z miejscowym Gimbasketem.


Mecz rozpoczął się pomyślnie dla zespołu gości. Najskuteczniejszy zawodnik Gimbasketu -Przemysław Gworek w ciągu trzech minut oddał pięć rzutów trafiając tylko raz. W odpowiedzi Łukasz Kwiatkowski i Jakub Nowak zdobyli po dwa punkty, a Paweł Kopciński popisał się dwoma celnymi „trójkami”. W tym momencie rolę Przemysława Gworka w zespole Gimbasketu przejął Paweł Gałczyński, który w ciągu minuty oddał trzy celne rzuty za dwa oczka każdy. Celny rzut Łukasza Kwiatkowskiego oraz Jarka Kalinowskiego pozwolił „odskoczyć” naszym zawodnikom na sześć punktów. Niestety dwie celne „trójki” gospodarzy (Kamberski, Malitka) pozwoliły na wyrównanie wyniku. Dwa kolejne rzuty Lukii Małahow’a z dystansu i jeden wolny dały pierwsze prowadzenie podopiecznym Roberta Kościuka w tym spotkaniu (21:16). Przerwa na żądanie drużyny Sokoła nie zmieniła obrazu gry, do końca kwarty zdobywamy tylko trzy punkty, tracąc przy tym pięć (26:19).
Drugą odsłonę rozpoczynamy od celnego rzutu za trzy punkty Adama Chodkiewicza, na który tym samym odpowiedział Przemysław Gworek. Przez kolejne cztery minuty nasz zespół osiągnął nieznaczną przewagę. Niestety skuteczność w tej części drastycznie spadła i na jedenaście rzutów trafiamy tylko trzy. Mimo celnego rzutu Pawła Kopcińskiego za trzy punkty oraz Łukasza Kwiatkowskiego za dwa w końcówce tracimy sześć oczek i z ośmiopunktową stratą schodzimy na przerwę (44:36).
Trzecią kwartę rozpoczynamy od celnych rzutów Marcina Chodkiewicza za trzy i za dwa oczka i zbliżamy się do gospodarzy na trzy punkty. Na dwa rzuty Przemysława Gworka odpowiedział Łukasz Kwiatkowski. Przez następne cztery minuty na boisku nie działo się nic. Żadna z drużyn nie potrafiła przeprowadzić skutecznej akcji ani pod koszem, ani z dystansu. Niemoc tą przełamał Łukasz Kwiatkowski, trafiając za dwa punkty. W odpowiedzi Przemysław Gworek, Rafał Malitka i Michał Kamberski zdobyli dziewięć oczek, a Sokół za sprawą Adama Chodkiewicza tylko dwa. Przed ostatnią odsłoną na tablicy widniał wynik 57:47.
Czwartą kwartę rozpoczynamy od trzech celnych „trójek” Adama Chodkiewicza, Bartosza Zawadzkiego i Pawła Kopcińskiego. Przeciwnik w tym czasie zdobył tylko trzy punkty i po celnym rzucie wolnym Jakuba Nowaka na siedem minut przed końcem spotkania przegrywamy już tylko trzema oczkami. Niestety przeciwnik dwoma celnymi rzutami za trzy punkty szybko rozwiał nadzieję koszykarzy Sokoła na pomyślny dla nich wynik meczu. Nie pomogła nawet przerwa na żądanie, ani rotowanie składem. Zawodnicy Gimbasketu trafiali w tej kwarcie praktycznie wszystko, osiągając wysoką skuteczność – 80%. Spotkanie kończymy wynikiem 82:68. Główną przyczyną porażki była niska skuteczność oraz słaba gra w obronie.