Jednak kwarta to zdecydowanie za mało. Trójmiasto wciąż za silne dla Sokoła

Dnia 23.12 o godzinie 17:00 rozegraliśmy ostatni  przedświąteczny mecz z Politechniką Gdańską.

Spotkanie rozpoczynamy wygranym rzutem sędziowskim oraz dwoma punktami zdobytymi przez Marcina Chodkiewicza z rzutów wolnych. Na rzut Łukasza Jaśkiewicza odpowiadamy kolejnymi dwoma celnymi rzutami wolnymi tym razem Patryka Kucy. Dwie celne „trójki” Daniela Szłapki wyprowadzają drużynę gości na prowadzenie, jednak po rzutach Marcina Chodkiewicza, Mikołaja Smarzego i celnej „trójce” Jarosława Kalinowskiego to my w połowie kwarty prowadzimy 12:9. Niestety, do końca kwarty zdobywamy tylko cztery oczka tracąc dziesięć i pierwsza odsłona kończy się wynikiem 15:19.

Druga kwarta to znaczna przewaga zespołu gości, szczególnie pod względem skuteczności 46% – 26%. Nie pomagają nawet dwie celne „trójki” zdobyte w ciągu jednej minuty  przez Bartosza Zawadzkiego. Tak jakby obręcze drużyny przeciwnej były zaczarowane, a większość rzutów po odbiciu się od nich wracała z powrotem na plac gry. Pierwszą połowę kończymy wynikiem 29:42, co niestety nie napawa optymizmem przez drugą.

W przerwie wspaniałym tańcem popisała się Maja Bartkowiak, która wywołała aplauz na widowni, a swoim magicznym  występem odczarowała kosze.

Trzecią odsłonę rozpoczynamy od zdobycia pięciu punktów przez Mikołaja Smarzego oraz dwóch Marcina Chodkiewicza. Przeciwnik od drugiej do ósmej minuty tej kwarty nie zdobył ani jednego oczka, za to nasi zawodnicy odnotowali run +13 i objęli trzypunktowe prowadzenie. Porównując grę z pierwszej połowy wyglądało to jakby do walki przystąpił inny zespół. Nasi zawodnicy prowadzili walkę na całym parkiecie i odnotowali przewagę zarówno w obronie jak i w ataku. Kwartę tą wygrywamy 24:9 i na dziesięć minut przed końcem spotkania prowadzimy 53:51.

Niestety czwarta kwarta rozpoczyna się stratą czterech punktów. Jeszcze po celnym rzucie za trzy Bartosza Zawadzkiego wracamy na prowadzenie, ale to przeciwnik przejmuje kontrolę nad grą i powoli, lecz systematycznie zaczyna zwiększać przewagę. Coraz bardziej daje zauważyć się brak dwóch naszych kontuzjowanych centrów. W połowie kwarty zawodnicy Politechniki osiągają sześciopunktowe prowadzenie, które mimo licznych prób przeprowadzonych przez zawodników Sokoła utrzymało się do końca spotkania. Mecz przegrywamy 67:73 i przed przerwą świąteczną spadamy na szóste miejsce w tabeli.

 

 

 

Sokół Międzychód – Politechnika Gdańsk

67:73

(15:19, 14:23, 24:9, 14:22)

 

Zdobycze dla Sokoła:

Jakub Nowak – 21 punktów, 7 zbiórek;
Marcin Chodkiewicz – 11 punktów, 11 zbiórek;
Mikołaj Smarzy – 11 punktów, 3 zbiórki;
Bartosz Zawadzki – 9 punktów, 3 zbiórki;
Adam Chodkiewicz – 5 punktów;
Jarosław Kalinowski – 4 punkty;
Maciej Wejman – 2 punkty;
Mateusz Rutkowski – 2 punkty;
Patryk Kuca – 2 punkty.