Dwie kwarty to zdecydowanie za mało. Ulegamy liderowi.

Dnia 6.01 udajemy się do Tczewa na mecz z liderem – Decką Pelplin. Mimo dużej przewagi w tabeli zespołu gospodarzy oraz braku dwóch podstawowych zawodników do meczu przystępujemy w pełni skoncentrowani. Wygrywamy rzut sędziowski i po celnych dwóch rzutach Marcina Chodkiewicza obejmujemy prowadzenie 4:0. Na celny rzut Marcina Chudego odpowiadamy celną „trójką” Mikołaja Smarzego i po trzech minutach prowadzimy 7:1. Gospodarze pogubili się całkowicie i oddali inicjatywę zespołowi Sokoła. Podopieczni Marcina Chodkiewicza skrzętnie wykorzystali to i po pierwszej kwarcie osiągnęli prowadzenie 15:11. Warto podkreślić, że wynik ten zawdzięczamy bardzo zaciętej walce na całym parkiecie oraz dużej liczbie oddanych rzutów z dystansu (19-11).

Druga odsłonę rozpoczynamy dwoma celnymi rzutami Adama Chodkiewicza oraz Mateusza Rutkowskiego. Poprawienie skuteczności rzutowej, która po pierwszej kwarcie wynosiła tylko 25% oraz bardzo dobra gra w obronie pozwoliła na szybkie zwiększanie przewagi nad liderem naszej grupy. Pozwalamy w tej kwarcie zdobyć przeciwnikowi tylko siedem oczek, notując przy tym dwadzieścia dwa. Po dwudziestu minutach gry zanosiło się na wielką sensację.

Drugą połowę rozpoczynamy od run’u +7 i odskakujemy przeciwnikowi na dwadzieścia sześć punktów. Niestety, mecz koszykówki nie trwa dwadzieścia dwie minuty lecz czterdzieści. Dalsza część spotkania wyglądała jakby zawodnicy zamienili się koszulkami i od tego momentu to zespół Decki zaczął dominować na parkiecie i odrabiać straty. Przez osiem minut nasz zespół nie zdobył żadnego punktu, tracąc przy tym osiemnaście z czego dwanaście odnotował duet Chudy-Szymański. Dopiero na dwadzieścia sekund przed końcem trzeciej kwarty dwa punkty z rzutów wolnych zdobył Jakub Nowak. Po trzeciej kwarcie przewaga zespołu stopniała do ośmiu oczek.

W ostatniej odsłonie na nasze nieszczęście obraz gry się nie zmienia i zespół gospodarzy powoli odrabia straty aby na cztery i pół minuty przed końcem spotkania wyjść na pierwsze w tym meczu prowadzenie, którego mimo licznych prób zawodników Sokoła nie oddał już do końca. Spotkanie przegrywamy 61:53. Mimo porażki zespół nasz pokazał, że nawet w osłabieniu, grając z liderem można rozegrać interesujące spotkanie, a przy dużej woli walki i odpowiedniej taktyce  zdominować grę i osiągnąć wysokie prowadzenie. Niestety, brak czołowych zawodników, szwankująca w ostatnim czasie skuteczność oraz nie ma co ukrywać braki kondycyjne w porównaniu z młodymi zawodnikami przeciwnika nie pozwoliły na „dowiezienie” przewagi do końca i osiągnięcia niespodziewanego sukcesu.

 

 

Decka Pelplin – Sokół Międzychód

61:53

(11:15, 7:22, 20:9, 23:7)

Zdobycze dla Sokoła:
Marcin Chodkiewicz – 12 punktów, 10 zbiórek;
Jakub Nowak – 12 punktów;
Mikołaj Smarzy – 8 punktów, 6 zbiórek;
Adam Chodkiewicz – 8 punktów, 5 zbiórek;
Mateusz Rutkowski – 7 punktów;
Jarosław Kalinowski – 3 punkty, 4 zbiórki.