Obra nie taka straszna. Wygrywamy Wielkie Derby Wielkopolski!

Dnia 3.03 w hali przy ulicy Dworcowej spotykamy się z rywalem zza miedzy BC Obra Kościan. Mecze obu zespołów nigdy nie należały do najłatwiejszych i bez względu na miejsce zajmowane przez zespoły w tabeli zawsze były meczami na szczycie.

Rozpoczynamy wygraniem rzutu sędziowskiego i zdobyciem dwóch punktów przez Mikołaja Smarzego. W odpowiedzi Waldemar Kabat zalicza celną „trójkę”. Na kolejne punkty zdobyte przez Mikołaja Smarzego odpowiada Patryk Stankowski. Podobnie jak w ostatnich paru meczach swoim pierwszym, celnym rzutem za trzy popisuje się Jarosław Kalinowski. Pozwala to nam objąć prowadzenie, które dowozimy do końca pierwszej ćwiartki (23:17). Podkreślić należy, że wymuszamy na przeciwniku faule w akcji rzutowej, a rzuty osobiste w tej kwarcie wykonujemy z prawie 100% skutecznością (9/10).

Drugą kwartę rozpoczynamy celnym rzutem za dwa punkty Jakuba Nowaka. Przez kolejne dwie minuty żaden z zespołów nie potrafi przeprowadzić skutecznej akcji. Walka toczy się na całym boisku, co wymusza kolejne faule. Niestety, skuteczność wykonywania rzutów osobistych spada nam do 50% (5/10). Pozwala to przeciwnikowi odrobić nieco straty i na przerwę schodzimy z trzypunktowym prowadzeniem 37:34.

Trzecią odsłonę rozpoczynamy celną „trójką” Mikołaja Smarzego i mimo starań zespołu gości, a w szczególności Waldemara Kabata, po celnych rzutach Jakuba Nowaka i Adama Adamskiego odskakujemy Obrze na osiem punktów.  W tym momencie nasz rywal zmienia taktykę i zamiast akcji podkoszowych rzuca tylko zza linii 6,25m. Celnymi rzutami popisują się Paweł Ciążkowski, Miłosz Sroczyński, ponownie Paweł Ciążkowski i Patryk Stankowski. Dwanaście punktów zdobytych w ten sposób pozwala na minutę przed końcem trzeciej części doprowadzić do remisu. Jednak po rzucie naszego kapitana – Adama Adamskiego, to Sokół na końcu kwarty wychodzi na prowadzenie 53:51.

Czwarta ćwiartka to jakby zupełnie inny mecz. Zespół nasz całkowicie zmienia taktykę zagęszczając strefę podkoszową, uniemożliwiając zawodnikom Obry dostanie się w pole trzech sekund oraz eliminuje możliwość zbiórek w ataku. Na obwodzie nasi zawodnicy nie dopuszczają do oddania celnych rzutów. W skutek tego przez ponad sześć minut przeciwnik zdobywa tylko dwa oczka. Zawodnicy Sokoła w tym czasie notują ich piętnaście i sprawa zwycięstwa zostaje przesądzona. Tak jak i w poprzednim meczu grę w swoje ręce wzięli weterani Kalinowski-Kwiatkowski-Chodkiewicz. Do końca spotkania gramy spokojnie, nie pozwalając przeciwnikowi na odrobienie strat i mecz kończymy po efektownej akcji Mikołaja Smarzego 79:70.

Wygrywamy, chodź statystyki przemawiają na korzyść rywala. Oddaliśmy 57 rzutów na 72 przeciwnika, zebraliśmy 31 piłek przy 49 Obry. Na pocieszenie wygrywamy w rzutach osobistych 34:12 oraz dokonujemy 6 bloków przy 0 gości.

 

Sokół Międzychód – BC Obra Kościan

79:70

(23:17, 14:17, 16:17, 26:19)

 

Zdobycze dla Sokoła:

Mikołaj Smarzy – 17 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst;
Jakub Nowak – 14 punktów, 5 FW;
Marcin Chodkiewicz – 14 punktów, 7 zbiórek;
Jarosław Kalinowski – 10 punktów, 9 asyst, 5 zbiórek;
Adam Adamski – 7 punktów,  5 zbiórek;
Łukasz Kwiatkowski – 6 punktów;
Adam Chodkiewicz – 6 punktów;
Mateusz Rutkowski – 5 punktów.